21 czerwca roku pańskiego 2009 – Europejski Festiwal Muzyki Folk i Etno „Ethnosfera”. Szkoda, że w tym roku to ani festiwal, ani europejski. Tak samo szkoda, że nie nad zalewem. Mimo tego i negatywnego nastawienia na starcie, jestem pozytywnie zaskoczony – ale to chyba głównie dzięki Żywiołakowi.

W ubiegłych latach, gdy festiwal jeszcze był festiwalem grało kilkanaście zespołow z Polski, Czech, Słowacji ogólnie Europy. W tym roku – 4 zespoły, 2 lokalne, 2 gwiazdy

Co do gwiazd – na dzień dobry Bracia Gwiazda, 2 facetów z Żyrardowa, jeden gra na akordeonie, drugi na  łyżkach. Może zabawnie troche to brzmi, jednak na żywo nawet fajnie to wygląda ;]

Po „gwiazdach” – Skierniewice, a dokładnie Green Craft. Już troche czasu grają, jednak pierwszy raz ich słyszałem – i jestem wyjątkowo zaskoczony, folk troche szkocki, troche irlandzki – ogólnie takie troche pubowe klimaty. A i przede wszystkim w repertuarze mają Nalivaymo Brattia ;)




Muzyka niezła, ale co z tego jak momentalnie ciemno się zrobiło i zaczeło padać?

Green Craft schodz z sceny, padać przestaje pojawia się Żywiołak. Słuchałem ich wczośniej – bez fajerwerków, jednak na żywo – świetnie. Zespół gra mocno alternatywnie – sami określają się jako neofolk, ogólnie dosyć mocne brzmienia pełne słowiańskich motywów (noc kupały, wiły, dybuki inne demony ;) ).




Na koniec Trebunie Tutki – górole z Białego Dunajca. Na końcie 29 płyt w tym współpraca z Twinkle Brothers z Jamajki (zabawnie brzmią góralskie przyśpiewki z reggae podkładem w tle)





Za rok poprosze zespoły na podobnym poziomio plus powrót do formy festiwalu, dwóch dni, zalewu ;] . W następnym wpisie jeszcze będe meczył temat – koniec zespołów, ale za to pare zdjęć z bractwem, drużyną wczesnosłowiańska (cholera wie jak sie nazywają w końcu) Úlfbjornsfélag.

Podziel się postem:
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Wykop
  • Google Bookmarks