Rajd Lata / Skierniewic

Niedziela sprzed tygodnia – 5 lipca. II eliminajca Skierniewickiego Rajdu 2009 – „Rajd Lata”. 31 załóg – od maluchów po 3 Subaru Impreza. Oficjalny start rynek miejski, księdza zabrakło więc samochody poświęciła Pani wiceprezydent Dorota Rutkowska, zaraz potem samochody ruszyły na trasy. 3 odcinki na każdym 2 przejazdy – „Energetyka”, „Wod-Kan” oraz „Sfamasz” w Bełchowie. Na dzień dobry pognało mnie na Bełchów, tam się troche zasiedziałem aby potem trafić jeszcze na chwile do Wod-Kanu.

Start na rynku.

Oglądaj dalej →

Czerwona Orkiestra

27 czerwca
Baza projektu Buran, tajne rosyjskie laboratorium biochemiczne

(długi tekst/cytat – można pominąć)

Wickedienko w ponurą miną przyglądał się krzątaninie młodych gierojów. Elita rosyjskich specsłużb zaprzęgnięta do pakowania i dźwigania skrzyń z pozostałościami bazy nie wyglądała na zadowoloną, ale wykonywała to uwłaczające ich kompetencjom zajęcie ze spokojem i godnością.
Jego nie było stać na taki dystans do otaczających go wydarzeń. Odwróci wzrok, nie mogąc znieść widoku całego jego dotychczasowe życia upychanego w pośpiechu do metalowych kontenerów. …więc tak to wszystko ma się skończyć? – pomyślał – prawie osiem lat pracy na marne? Jak ci durnie z centrali mogli zamknąć jego projekt! I to teraz, kiedy sukces był na wyciągnięcie ręki! I co oni w ogóle mu zrobili?! Zsyłają go teraz do jakiegoś zasranego prowincjonalnego zakładu Rozwoju Produkcji Rolnej w Uran Bator. Jego! Chlubę i chwałę Instytutu Biologii i Chemii Wojskowej im. Iperytowa, dwukrotnie odznaczonego orderem Bohatera Związku Radzieckiego, nagrodzonego…
Z nawały czarnych myśli wyrwał go głos młodego adiutanta – Pułkowniku-Doktorze-Wickedienko! Melduję-że-jesteśmy-gotowi! Transport-w-drodze! – wyszczekał jednym tchem młokos w za dużym mundurze. Wickedienko oszczędnie skinął głową, ani na moment nie odrywając wzroku od linii horyzontu. Ostry, suchy wiatr przeganiał kłęby pyłu u jego stóp. Stał tak jeszcze chwilę, po czym splunął, odwrócił się na pięcie i ruszył do ohydnego, odrapanego baraku laboratorium, w którym strawił najlepsze lata swojego życia.

Kilka kilometrów dalej Duch opuścił lunetę swojego karabinu snajperskiego i poprawił na krtani mikrofon laryngofonu. Widziałem go, to na pewno on – wyszeptał.

No tak mniej więcej wyglądała fabuła scenariusza który odbył się na poligonie pod Skierniewicami. Znalazłem się tam dzięki Czerwonej Orkiestrze – grupie pasjonatów z Skierniewic/okolic bawiących się ASG. A czym jest ASG?
Air Soft Gun – broń, strzelająca plastikowymi kulkami – zwykle będąca repliką prawidziwej. Zabawa po częsci w stylu paintballu, tylko o ile tam stawia sie na zabawe w strzelanie, to tu na „odgrywanie” roli prawdziwych żołnierzy i jak najpełniejszy realizm.
Do Czerwonej Orkiestry z tego co mi wiadomo należy około 20 osób, jednak na poligonie pojawiły się także inne grupy – z karabinami ganiało się po poligonie około 80 osób.

Oglądaj dalej →