Za tydzień juwenalia, jeden z ważniejszych celów studiowania, ale najpierw wypadało by pobłogosławić studentów przez miasto. No to raz bandę całą wysyłamy na pietryne i niech zrobią sobie pochód. Ogólnie motyw przestrasznie pozytywny, cholera już czuć że czeka na człowieka w najbliższym tygodniu-dwóch okres robienia z siebie totalnego debil, aż miło :P

No to mamy ten piątek 14 maja anno domini, plac wolności. Szkoda wielka że pogoda była nijaka, było by słońce to i więcej ludzi by się pojawiło, więcej przebierańców ogólnie lepiej by się działo. Ogólnie cholera zauważyłem że ostatnio jakoś w postach mam nawyk wytykania błędów w naprawdę w fajnych eventach, ale co tam tekst i tak jest dodatkiem ;)

Na początek może coś może nie do końca studenckiego – Kościuszko, który załapał się na koszulkę promującą Łódź starającą się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016.

Zaraz potem pojawiło się parę koszulek LODZ2016 plus juwenaliowe pinsy, tłum zaatakował biedną dziewczynę kolportującą te zabawki (pytanie – gdzie koszulki juwenaliowe? :( )

Na pochodzie oczywiście przewinęło się trochę kolorowych person:





Zaraz nadjeżdża gwiazda pochodu – Uniwerkowy kanciok, niczym żywcem zabrany z planu tfu tfu „39 i pół”. Genialnie na żywo wygląda ;)


Dobra ruszamy





Tak apropo – na pochodzi pojawiły się władze Polibudy (w ilości dużej tog trochę było), reprezentacji Medycznego też zawitali, a czemu nie było nikogo z UŁ? Wiem rektor osoba która naprawde ma wiele na głowie, ale cholera pół godziny go nie zbawi, a byłby to naprawde świetny gest w strone braci studenckiej, przejsc się z nimi piotrkowską. Tymbardziej ze spokojnie mogę powiedzieć że znaczącą większość ludzi na pochodzie stanowili studenci Uniwersytetu.

Taka anegdota. Wybijam się przed pochód zrobić parę zdjęć od frontu (tłum szedł w kolejności władze uczelni, fiat, studenci) mineło mnie dwóch dresów. Ich dialog powalił mnie i wgniótł pozytywnie w ziemie ;) Nie wiem czy sobie żartowali czy to na poważnie ale w momencie gdy zauważyli rektorów, dziekanów itd w fioletowych-czerwonych togach słysza takie coś „Tyy co to jest??” „K*rwa pewnie jakaś pielgrzymka, biskupi z przodu idą”. Leże :D

Zaraz trafił się kolejny kosmiczny motyw. Pochód idzie, od czasu do czasu pokrzykując, a tu nagle pierdut stoimy. Co jest? Okazało się że Fiat maszyna z duszą i nie toleruję jazdy 2 km/h na półsprzegle. Jedynę co było widać to biały dym spod maski z okolic chłodnicy :P


Co poradzić, luz i UniFiat pół trasy został przepchany :P








No to na tyle, Juwenalia czas zacząć przez tydzień jestem niedostępny. I jak to stwierdził pewien koleś wyrwany z Braveheart’a w kilcie, z miczem w garsci i połową gęby pomalowaną na niebiesko „Nie ma Polibudy, nie ma Uniwerku, są Juwenalia!”


Juwenalia, juwenalia – kto nie piję ten kanalia :P

Podziel się postem:
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Wykop
  • Google Bookmarks