
Nowy rok, styczeń i po raz kolejny gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku dla mnie: sobota – Żyrardów, niedziela – Skierniewice.
W Żyrardowie jak zwykle za sprawą słynnego Hexena dzieje się wiele dobrego i znanego. W tym roku m.in. Enej, Izrael, Bruno Schulz, Kochankowie Gwiazdy Przestrzeni i inni.
W sobotę na dzień dobry Enej


Oprócz hymny Kortowiady (juwenalia oś. Kortowo w Olsztynie) w sumie nic ich nie znałem, a co znałem to mi się nie podobało zbytnio. Ale na żywo fajnie, ładnie i przyjemnie.
Chwile potem zespół Kontra. Covery rockowych kawałków na instrumentach smyczkowych.


Na koniec klasyka polskiego reggae, jeszcze z czasów Jarocina – Izrael, roots reggae mocno ciężkie w odbiorze jak dla mnie, ale mimo wszystko koncert niezły.





Tego dnia tyle, lecę do Skierniewic.
W Skierniewicach wylądowałem dopiero na światełko do nieba praktycznie(niestety). Dużo nie widziałem, obleciałemtylko Art de Grand i MCK.






No to tyle, w Skierniewicach żadnych gwiazd, wszystko lokalnie. Mimo, że w Żyrardowie jak zwykle było fajnie to lepiej chyba było w Skierniewicach, jakoś tak lepsza atmosfera. Tak czy inaczej oby w kolejnym roku było podobnie
Skierniewice – 74 tys.
Żyrardów – 63 tys.









