Dzisiaj na blogu wpis o nieco innej tematyce niż zwykle. Żadnego reportażu, fotografii itp.. W ramach konkursu „Jak zostałem fotografem”, dzięki stronie fotoblogia.pl oraz firmie Hawlet-Packard Polska otrzymałem do testów urządzenie wielofunkcyjne  Hewlett-Packard Photosmart INK Advatnage e-All-in-One 510. W czym haczyk? Miałem za zadanie napisać recenzje tego kombajnu, oraz stworzyć krótką animację z jego wykorzystaniem (na samym dole wpisu). Najpierw recenzja.


Zacznijmy od tego, co widać na pierwszy rzut oka, czyli wygląd i budowa. Czarna kolorystyka z srebrnymi elementami powoduję, że jest uniwersalna, pasuję do każdego wnętrza. Górna część, stanowiąca zarazem pokrywę skanera jest barwy „lakieru fortepianowego” – czarna połyskująca. Mocno się bałem, że będzie działać jak obudowa mojego laptopa tzn. zaraz pojawią się smugi, plamy po każdym dotyku dłonią. Mimo obaw pozytywnie się zaskoczyłem, nic takiego się nie dzieje. Kolejną rzeczą, która od razu rzuca się w oczy jest mały ekran LCD o przekątnej 2,4 cala. Dzięki niemu oraz sześciu dotykowym przyciskom po jego bokach możemy korzystać z urządzenia bez komputera. Ekran i jest pokryty przyjemnym w dotyku, gumo-podobnym materiałem, natomiast przyciski są bardzo czułe, dzięki czemu obsługa jest bezproblemowa. Uchylamy klapę podajnika papieru (zlokalizowaną z przodu HaPeka) i widać coś, czego osobiście nie lubię – podajnik papieru i miejsce na wydruki zlokalizowane w tym samym miejscu. Powoduje to odruch pilnowania drukarki czy przypadkiem nie złapie nie właściwej kartki i nie spowoduje tragedii. A wystarczyłaby mała wstawiana półeczka na wydruki. A propos – w klapie mamy wysuwane przedłużenie do łapania papieru, które jest niezbędne, ponieważ drukarka chcąc rozdzielić czyste kartki od wydruków wyrzuca je bardzo daleko. W podajniku mamy jeszcze łopatkę, którą ustawiamy położenie papieru mniejszych formatów, niestety działa dość opornie. Na obudowie jeszcze mamy przycisk włącznika, przycisk odpowiedzialny za łączność bezprzewodową, naklejkę EnergyStar oraz slot kart SD/MMC, o którym w następnym akapicie. Podsumowując estetyczna drukarka, widać, że zbudowana dobrych materiałów. Nie jest wielka, zajmuje wyłącznie niezbędną ilość miejsca, jest także cicha. Szkoda tylko tego podajnika papieru, w praktyce nie działa najgorzej jednak nie do końca mi się podoba.

Teraz chciałbym krótko powiedzieć o możliwości drukarki bez wykorzystania komputera. Dostęp do wszystkich opcji mamy dzięki wyświetlaczowi LCD. Możemy tam znaleźć m.in. jedną z ważniejszych funkcji urządzeń wielofunkcyjnych tj. kserowanie. Mamy do wyboru ksero w kolorze, czarno-białe, ekonomiczne. Funkcja działa naprawdę fantastycznie, stworzenie kopi jakiegoś dokumentu to chwila – kserowanie działa błyskawicznie. Dzieje się tak, ponieważ proces drukowania zaczyna się już w trakcie skanowania, a nie dopiero po jego zakończeniu. W urządzeniu znajdujemy także czytnik kart – kolejna bardzo fajna sprawa. Wsadzamy do niego kartę z aparatu i w kilka chwil drukujemy zdjęcia z imienin cioci, czy letniego spaceru. Drukarka obsługuje karty w formatach SD i MMC, czyli w praktyce cały rynek amatorski i polowe profesjonalnych aparatów, więcej nam do szczęścia nie potrzeba. Możemy także bezpośrednio na kartę pamięci zapisać zeskanowany przez nas dokument. Istnieje także możliwość wysłania dokumentu do komputera. W oczy rzuca się także opcja drukowania szablonów z strony HP. Możemy z menu drukarki wydrukować m.in. wzory samolotów, figurek dla dzieci do sklejenia, sudoku do rozwiązania, szablony papieru w kratkę, linie. Osobiście uważam, że opcja nie jest jakaś wybitnie przydatna (oprócz drukowania kalendarza), jednak w niczym nie przeszkadza. Kończąc ten akapit – obsługa urządzenia jest miła i intuicyjna, a sprzęt bardzo funkcjonalny także bez komputera.

Teraz czas sprawdzić jak urządzenie sprawuje się po połączeniu do komputerem
. Wrzucam płytę z sterownikami i zaczyna się wyjątkowo długa instalacja. W pewnym momencie pojawia się pytanie o to czy drukarka ma łączyć się za pomocą USB czy łączności bezprzewodowej. Tak, drukarka ma WiFi. Genialna sprawa, konfiguracja trwa chwile. Nie ma problemów z łącznością, praca z kilkoma komputerami na raz także nie stwarzała problemów. Następnie uruchomiłem program „Centrum Obsługi HP” – jak na program, który oferuje sprawdzenie poziomu tuszu oraz skanowanie strasznie długo się uruchamia i jest mało intuicyjny. Na szczęście nic nie wrzuca do autostartu, nie jesteśmy zmuszenie do korzystania z niego.

Czas na pierwsze wydruki – razem z drukarką dostałem papier fotograficzny A4 HP Premium Photo, oraz papiery foto w formacie 10×15. Wydrukowałem pierwsze zdjęcie A4 i… jestem pod wielkim wrażeniem. Zdjęcie wyglądają świetnie. O ile w małym formacie gdzie przyglądamy się fotografii dosyć dokładnie, zdjęcia są jakościowo minimalnie za zdjęciami w fotolabie, (choć dalej w świetnej jakości) to w dużym formacie zaryzykowałbym stwierdzenie, że zdjęcia wyglądają lepiej niż z jakiegoś zakładu fotograficznego. Barwy są naprawdę przyjemne dla oka, kontrast taki jak powinien, wszystko odwzorcowane tak jak to wygląda na monitorze. Na tak dobrą jakość prawdopodobnie wpływa także papier, do którego nie mam żadnych zastrzeżeń. Wydruki na normalnym papierze, czy to fotografie czy to tekst są także takie jak być powinno.

Trochę zawiodłem się na skanerze, na podstawowe wymagania wystarcza jednak „szału nie ma”. Za to rozbawiło mnie mało intuicyjne oprogramowanie do skanowania. Na ekranie gdzie zaznaczamy obszar skanowania mamy na dole opcje „Pomoc”, „Zakończ”, „zjazd” (w takiej pisowni). Opcja zjazd to odpowiednik „anuluj” natomiast zakończ powoduje rozpoczęcie procesu skanowania (błąd nie wpływa na prace urządzenia, jednak rzuca się w oczy).

Czas wspomnieć teraz o technologii ePrint. Drukarka ma swój adres email. Po rejestracji na specjalnej stronie wszystko, co zostanie wysłane na ten adres zostanie przez drukarkę wydrukowane. Wyobraźcie sobie sytuacje – jesteście na uczelni, w pracy, w autobusie i przypomina wam się, że macie coś do wydrukowania na zaraz. W takiej sytuacji wystarczy wziąć do ręki telefon wysłać meila, a w domu będą czekać na nas wydruki. Bałem się trochę o bezpieczeństwo tej funkcji (ktoś zna meila drukarki i drukuje coś w ramach żartu), ale na stronie HP mamy możliwość ograniczenia możliwość drukowania dla wybranych adresów email. Funkcja działa bardzo sprawnie – testowałem ją z komputerem i telefonem komórkowym. Już po kilku minutach (czas na dojście meila) drukarka bierze się do dzieła. ePrint mnie zachwycił, jednak wraca problem sprzed kilku akapitów – obawa o zachowanie podajnika papieru. Nie chciałbym wrócić do domu i zobaczyć wciętego papieru w drukarce a kartek porozrzucanych w pokoju. Funkcja obsługuje dokumenty Worda, PowerPointa, Excela oraz oczywiście pliki w formatach txt, pdf, html, bmp, jpg, png, gif, tiff jak i treść samego meila.

HP zwraca mocno uwagę na każdym kroku na ekologiczne aspekt swojego sprzętu. Znaczek Energy Star zwraca uwagę na niski pobór energii drukarki.

Teraz jeden z ważniejszych aspektów – koszty eksploatacji. Zgodnie z dokumentacją kartridże wystarczają na 600 czarno-białych i 250 kolorowych stron. Prawdę mówiąc danym podawanym przez producentów w tym aspekcie nigdy do końca nie ufałem, jednak w tym przypadku są one naprawdę wydajne, na jednym zestawie można naprawdę wydrukować wiele stron. O dziwo duża wydajność w tym wypadku nie równa się wysokiej cenie która przedstawia się bardzo atrakcyjnie. Producent stawia ją na poziomie 33,90 zł. W tej sytuacji, po prostu nie opłaca się bawić w zamienniki. Zyskamy na korzystanie z podróbek powiedzmy 5 zł, a nie mamy pewności na temat jakości i pojemności kartridża. Samo urządzenie można już dostać za 550zł. Zaraz pojawią się głosy, że podobno urządzenie dostaniemy za powiedzmy 250 zł, jednak należy pamiętać, że jakość pewnie będzie odbiegać, jak i tusze będą kosztowały około 100zł.

Powoli powinienem zmierzać ku zakończeniu, więc czas na pewne podsumowania. Urządzenie według mojej oceny skierowane jest do dzisiejszych gospodarstw domowych, jako lokalne centrum drukująco-skanujące-kserujące. Duża liczba mieszkań posiada lokalne sieci komputerowe oparte na wi-fi łączące komputery stacjonarne, laptopy, netbooki, smartphony itp., itd. Podobna sieć była u mnie w domu i dotychczas byłem skazany na bieganie po domu z drukarką, bieganie z laptopem, lub pendrivem. W tym przypadku drukarka stoi spokojnie na swoim miejscu i każdy domownik ma do niej swobodny dostęp. Tu się pojawia mała rzecz, która mi trochę przeszkadza. Aby urządzenie spełniało swoją funkcje „centrum drukowania” musi czuwać cały czas. O ile zużycie mocy w trybie oczekiwania jest naprawdę małe (2,6 wat) to nie wiem czemu ekran świeci się cały czas – w nocy nic może nas to zacząć irytować. Testowałem także drukarkę pod względem wielozadaniowości. Jednocześnie skanowałem coś i zarzucałem drukarkę wydrukami z dwóch urządzeń. HaPek wszystko obsługiwał bez żadnych problemów, strony drukowały się jedna za drugą, a jednocześnie trwało skanowanie.

Kończąc muszę stwierdzić, że wszystkie wady, o których wspomniałem nie wpływają mocno na całokształt, są drugoplanowe. Tracą jeszcze bardziej na znaczeniu w porównaniu ze znakomita jakością wydruków, świetnym interfejsem obsługi bez komputera,a także zastosowaniem technologii WiFi i ePrint. Urządzenie jest warte swojej ceny i oceniam je jako sprzęt godny polecenia.

Plusy:

-Fenomenalna jakość wydruków
-Interfejs WiFi
-Intuicyjna obsługa urządzenia
-Prostota wydruków z kart pamięci
-Cena tuszu.

Wady:

-Budowa podajnika papieru
-Przeciętna jakość skanera

Teraz Pora na coś ciekawszego. Film poklatkowy „Jak zostałem fotografem?”. Szkoda tylko ograniczenia 30 kartek, nie pozwolili mi rozwinąć skrzydeł, choć i tak sporo czasu przygotowanie mnie kosztowało ;) Jeśli ustawiła wam się rozdzielczość 360p, radzę zmienić na 480p.

Podziel się postem:
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Wykop
  • Google Bookmarks